wtorek, 30 sierpnia 2016

2016-08-19 Operacja świeża ryba

Tym razem za kierunek obraliśmy sobie okolice Poznania. Biwak rozbiliśmy "u rolnika" za 10 PLN od głowy nad stawami z karpiem :)

Jak się później okazało, facet bardzo w porządku. Przyszedł, posiedział z nami przy ognisku, pogadał, a na koniec jeszcze nam krzesła dowiózł - słowem swój chłop!

... a materac Dzik dmucha tak:

















Miejsce docelowe, tutaj rozbiliśmy obóz

Warunki były lepsze niż zazwyczaj. Głównie za sprawą wysokiej klasy toalet zlokalizowanych nieopodal stawów ;)



Wschodzący księżyc nad stawami. Nice!



środa, 13 lipca 2016

2016-07-09 Samo dobro: off-road, ognisko, namiot

Na weekendowy wyjazd pod namiot "na dziko" szykowałem się już od jakiegoś czasu. Niestety zawsze coś wypadało i był przekładany. Za sprawą pogody i ten prawie się nie odbył, ale w końcu byle deszcz nie mógł nas złamać i w las się wybraliśmy.



Skład ekipy:
  • Krzysztof aka Klocek na Suzuki DR 125
  • Maras aka Dzik na Honda Varadero 125
  • Ja na KTM 690 Enduro



Udało się nam znaleźć całkiem przyjemne miejsce na obóz. Było osłonięte z każdej strony, w okolicy sporo suchego drewna na ognisko (starczyło na całą noc) i brak żywego ducha.

Jak się później okazało, mój namiot uległ uszkodzeniu i musiałem nocować pod chmurką. Szczęśliwie nie padało (chociaż wcześniej tego dnia lało ostro). Komary też mnie oszczędziły.




To zdjęcie zostało zrobione w środku nocy. Temp mocno spadła i trzeba się było "ratować" przy ognisku.

Podobieństwo jest? Jest!




środa, 6 lipca 2016

2016-07-03 Kopalnia Soli Kłodawa


Wyjazd do Kopalni Soli Kłodawa zaliczam do jednych z ciekawszych. Podróż była pełna przygód, a zjazd 600 metrów pod ziemię pozostanie w pamięci na długie lata.


Krótki filmik, obrazujący z czym przyszło nam się mierzyć w drodze do celu :)


Nie wiem dlaczego, ale Maras jakoś dziwnie się ucieszył, kiedy natrafiliśmy na te ładne, zielone roślinki ;-)


Ogniskowanie nad jeziorkiem

Na trasie zahaczyliśmy o Kujawsko-Dobrzyński Park Etnograficzny. 
Oddział Muzeum Ziemi Kujawskiej i Dobrzyńskiej w Kłóbce

Marek nie zapłacił za bilet, więc musiał odpracować w stajni

Ja mu pomagałem i kibicowałem :->



Chodniki kopalni







W drodze powrotnej zwiedzanie ruin zamku w Kole

Droga do domu...


niedziela, 19 czerwca 2016

2016-06-19 Kominowe latanie - trakcja elektyczna



Kto zamawiał tornado !? ;-)

Stalowe drzewa  - czyli jak przyroda przenika się z cywilizacją.

Właśnie dlatego uwielbiam enduro! Aslfalt tylko w ostateczonści.


Po powrocie obiadek i piwko "made by Żona" :-)

sobota, 11 czerwca 2016

2016-06-11 Krótki wypad, a cieszy

Po tygodniu w Warszawie, w tych betonach, korkach i ciągłym pośpiechu, organizm domagał się zielonego.
Dlatego w sobotę z rańca totalny spontan, który wyglądał mniej więcej tak:

[Ja] Ring...Ring... do Dzika
[Ja] Cześć Marek, co robisz?
[Dzik] Nic. Leżę.
[Ja] Zbieraj się, jedziem w las.
[Dzik] No ok, ale gdzie?
[Ja] Hmm, gdzie?... może do Żnina? 
[Dzik] Za 1h jestem u Ciebie.



Początkowo mieliśmy małe problemy z rozpaleniem ogniska.
Po kilkunastu minutach w końcu się zajarało i było na czym upiec kiełbaskę. Koszt obiadu (na który składała się bułka, kiełbaska i woda mineralna) 5 zł na głowę - można? można!